wardakowie

Artykuły

Siódme przykazanie w rodzinie

Miesięcznik „Różaniec”

Anna i Janusz Wardakowie

Siódme przykazanie w rodzinie

 

Czy siódme przykazanie może mieć jakiekolwiek odniesienie do życia  rodzinnego? Czy – pomijając przypadki rodzin patologicznych – możliwe jest, abyśmy  mieli w tej dziedzinie coś na sumieniu? Czy warto zastanawiać się nad nim w kontekście naszej sytuacji osobistej?

Zestawienie słów „nie kradnij” i „rodzina” może wydawać się dziwne tylko wówczas, jeśli podejdziemy do tematu bardzo wąsko i dosłownie. Przy szerszym spojrzeniu okazuje się, że jest tu wiele kwestii wartych głębszej refleksji. Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina nam, że „Siódme przykazanie zabrania zabierania lub zatrzymywania niesłusznie dobra bliźniego i wyrządzania bliźniemu krzywdy w jakikolwiek sposób dotyczącej jego dóbr. Nakazuje sprawiedliwość i miłość w zarządzaniu dobrami materialnymi i owocami pracy ludzkiej” (KKK, 2401).

Oznacza to, że nie chodzi tu tylko o bezpośrednie pozbawianie bliźniego jakichś dóbr, lecz również o wszelkie akty godzące w sprawiedliwość i miłość w zarządzaniu nimi. Czy zatem możemy powiedzieć, że jako małżonkowie i rodzice zawsze zarządzamy tymi dobrami „sprawiedliwie i z miłością”? Zacznijmy od relacji między małżonkami, która zawsze stanowi fundament życia rodzinnego: Jak wygląda nasza otwartość i zaufanie do małżonka w sprawach finansowych? Czy zatrzymujemy pieniądze na wydatki „tylko dla siebie”, o których małżonek nie wie i byłby niezadowolony, gdyby się dowiedział? A może jesteśmy zawsze podejrzliwi i żądamy bezwzględnego rozliczania się z każdej złotówki?

Współczesna, głęboko materialistyczna kultura stawia także przed nami poważne wyzwania w kwestii wydawania pieniędzy na rzeczy naprawdę potrzebne, zarówno dla siebie, jak i dla dzieci. Jeśli ulegamy reklamom, modom i presji posiadania tego, co mają inni, nie tylko marnujemy pieniądze, lecz również wpajamy złe nawyki naszym dzieciom, które w tej dziedzinie uczą się bardzo szybko i potrafią bardzo skutecznie egzekwować spełnianie swoich zachcianek – bo przecież rodzice wydają pieniądze w podobny sposób. Często jest to niestety połączone z dużą łatwością w dostępie do pieniędzy u dzieci, co powoduje, że tracą one szacunek dla pracy i wysiłku, które są konieczne, aby te pieniądze zarobić.

Zdarza się nam również zapominać o tym, że brak dbałości o dobra materialne jest także pewną formą okradania rodziny. Prawdziwe ubóstwo chrześcijańskie nie polega bowiem na tym, że nie dbamy o rzeczy i pozwalamy, by niszczyły się one, ani też na kupowaniu rzeczy kiepskiej jakości, które szybko się zużyją i będziemy musieli je zastąpić nowymi.  Wspominamy tu o ubóstwie, bo nie jest ono w żadnym razie cnotą zastrzeżoną tylko dla zakonników: ma je praktykować każdy chrześcijanin – odpowiednio do swojej sytuacji życiowej.

Przypomnijmy więc jeszcze na koniec, że – jak uczy nas Sobór Watykański II –tutaj na ziemi jesteśmy tak naprawdę tylko administratorami powierzonych nam dóbr: „Człowiek używając tych dóbr, powinien uważać rzeczy zewnętrzne, które posiada, nie tylko za własne, ale za wspólne w tym znaczeniu, by nie tylko jemu, ale i innym przynosiły pożytek” (Sobór Watykański II, konst. „Gaudium et spes”, 69).

 

Pytania do rachunku sumienia

  1. Czy wydawałem pieniądze w sposób egoistyczny, myśląc w pierwszej kolejności o swoich osobistych potrzebach?
  2. Czy dopuszczałem, by moje dzieci ulegały presji reklamy i mody, wydając pieniądze na rzeczy, bez których łatwo można się obejść?
  3. Czy dbałem o powierzone mi rzeczy, starając się, aby jak najdłużej służyły mojej rodzinie i mnie?

 

Anna i Janusz Wardakowie – od 14 lat szczęśliwi małżonkowie i rodzice siedmiorga dzieci w wieku od 1,5 do 12 lat. Liderzy i moderatorzy Akademii Familijnej (www.akademiafamilijna.pl), od początku zaangażowani w jej działalność w Polsce. Autorzy i trenerzy warsztatów dla rodzin Akademia Szczęśliwej Rodziny (www.wardakowie.pl). Ania jest koordynatorem rodzin w przedszkolu „Strumienie”, prowadzonym przez Stowarzyszenie „Sternik”, Janusz pracuje w dziale edukacji dużej firmy informatycznej.

Wdrożenie: Solmedia.pl