Szukaj

Pierwsze MBA

Zdjęcie: Mark Stosberg, Unsplash

Program MBA to ceniony na całym świecie sposób kształcenia managerów. Dwuletnie studia prowadzone przez renomowane uczelnie mają nauczyć kadrę managerską logicznego myślenia, podejmowania decyzji, planowania i pracy zespołowej. Ich koszt to cena naprawdę niezłego samochodu. A tu bach! Niespodzianka! Każdego dnia możesz mieć to za darmo we własnym domu. To znaczy niezupełnie za darmo, pewne koszty są tu jednak niezbędne. Najpierw wysiłek – dla wielu rodziców całkiem spory – zmiany perspektywy z nastawionej jedynie na sprawne osiąganie celów, na taką, gdzie cenniejszy od samego celu jest proces dochodzenia do niego i umiejętności, jakie po drodze nabywają dzieci. Logiczne myślenie, planowanie, praca zespołowa – mamy to w domu na wyciągnięcie ręki. Wierzę, że etap wyręczania dzieci w obowiązkach już za nami (to wychowawcza podstawówka). Teraz kolejny krok: nauka zarządzania swoją pracą. Zwykłe sprzątanie pokoju. Zamiast odgórnie dzielić zadania, słuchając licytacji, kto ma (jak zwykle!) najgorzej, pozwolić, aby sami zarządzili tym projektem. Mogą podzielić pokój na strefy albo zrobić listę zadań. Mogą pracować razem lub po kolei, co zmniejsza ryzyko konfliktów albo płynnego przejścia od pracy do wspólnej zabawy. Konflikty też mają swoją wartość, jeśli zamiast wkraczać do akcji z gotowym rozwiązaniem, pozwolimy dzieciom samodzielnie je rozwiązywać. Można ustalić pewne ramy: nieużywanie przemocy i słów powszechnie uznawanych za obraźliwe. Poza tym, niech się dogadują, negocjują i znajdują rozwiązania (na te narzucone z góry zawsze będą narzekać). Dobrze jeśli praca ma określony czas ukończenia (niech ćwiczą się w realistycznym planowaniu go). Pakowanie na wakacje. Czy zawsze muszą to robić rodzice? Niech sami pomyślą, zrobią listę (oczywiście warto rzucić okiem) i… pakują. Nawet jeśli o czymś zapomną… cóż, zarządzanie w sytuacji kryzysu to też cenna umiejętność. Wakacje to świetny czas na wdrażanie dzieci np. w przygotowywanie posiłków. Nie tylko proste wykonawstwo zleconych zadań, lecz odpowiedzialność za całość. W naszym domu działają trzy dwuosobowe teamy kulinarne. Każdy przez tydzień, planując menu, potrzebne zakupy, gotując posiłki wspólnie lub dzieląc się według ustalonych przez siebie reguł. Posiłki mają stałe pory, trzeba więc planować tak, by zdążyć na daną godzinę. Mama pełni rolę doradczą i wchodzi na zastępstwa. W ciągu roku system jest trochę dziurawy. Jednak w wakacje, gdy dzieci są w domu, mogą się zaangażować, zdobywać tak potrzebne w życiu kompetencje. A mama, jeśli osiągnęła już odpowiedni poziom umiejętności delegowania zadań, może zająć się tym, czego rzeczywiście nikt za nią zrobić nie może… na przykład pisaniem felietonu.

Anna Wardak

Felieton ukazał się w tygodniku „Idziemy”

0