Vademecum „wielomamy”

Zdjęcie: Jessica Rockowitz, Unsplash

Scenka z przedszkola (nasza Isia chodzi do 5-latków). Mama kilkorga małych dzieci, może w ciąży, może pchająca wózek, a przy spódnicy jeszcze jeden albo dwoje maluchów… Kręcą się pod nogami, marudzą, domagają się uwagi. Mama heroicznie stara się dobrnąć do samochodu i pozapinać towarzystwo w fotelikach. Kiedyś sama tak miałam – nasze dzieci rodziły się średnio co dwa lata. Rozumiem więc ten stan, ciągły maraton: pranie, sprzątanie, zakupy, szczepienia – a wszystko w asyście dzieci, które dosłownie na nas „wiszą” i wciąż czegoś chcą. Tak wyglądają realia tych lat, gdy pracy jest o wiele więcej niż rąk do pomocy. Wraz z koleżanką, która jest na tym etapie, zrobiłyśmy ostatnio „SPA dla Mam” z myślą o wszystkich „utrudzonych i obciążonych”, by je pokrzepić i pomóc złapać dobrą perspektywę. Trzy główne myśli dla „seryjnych” mam, to: 1. Ciesz się chwilą. Ten czas naprawdę mija szybko. Skup się na tym, co robisz w tej chwili i rób to z miłością. Nie zatruwaj się myśląc, co potem, czy jeszcze kiedyś wrócisz do pracy… Życie pisze naprawdę nieoczekiwane scenariusze. A jeśli pracujesz też poza domem, pamiętaj, że, niezależnie od tego, jak ważna dla ciebie jest twoja praca, tam naprawdę jesteś do zastąpienia, i to szybciej niż myślisz. Jedynym miejscem, gdzie jesteś niezastąpiona, jest twoja rodzina. 2. Złap złoty środek między totalnym odpuszczaniem sobie, „bo przecież mam małe dzieci” a perfekcjonizmem. W twoje życie wpisana jest spora dawka chaosu i nieprzewidywalności, ale trzeba też od siebie wymagać, np. przez konkretny plan dnia, listę rzeczy do zrobienia czy wyznaczanie terminów. Nie wstydź się prosić o pomoc, także płatną. Umiejętność delegowania zadań jest kluczowa nie tylko w korporacji. Mądra mama potrafi delegować rzeczy, które mogą zrobić inni, by zachować siły na to, w czym jest niezastąpiona, m.in. czas dla męża i dzieci. I tu punkt 3.: Dbajcie o Waszą miłość. Ten etap często niesie ryzyko stopniowego rozluźniania relacji, czego tragiczne efekty widać nieraz po latach. Warto pamiętać, że szczęście wieczne łatwiej osiągnąć tym, którzy potrafią być szczęśliwi tu na ziemi, dziękując za każdy dzień, ciesząc się nim i starając się przeżyć go jak najpiękniej. Z drugiej strony po prostu szkoda mi osób wiecznie nieszczęśliwych. Mając małe dzieci, czekają, by już urosły, a potem tęsknią za czasem, kiedy dzieci były małe. Można więc na własne życzenie być szczęśliwym i wdzięcznym albo wiecznie zgorzkniałym i wypatrującym tego „prawdziwego życia” tylko po to, aby kiedyś z nostalgią stwierdzić, że tak naprawdę „lepsze jutro było wczoraj”. Okoliczności nie zawsze zależą od nas, ale to czy potrafimy być w nich szczęśliwi – jak najbardziej. 

Anna Wardak

Felieton ukazał się w tygodniku “Idziemy”

Podaj dalej:

Podobne wpisy

  • Seks małżeński – skąd się biorą bóle głowy?

    W artykule Współżycie małżeńskie – źródło życia czy konfliktów? omówiłam niektóre zasadnicze elementy, mogące przyczyniać się do tego, że sfera, która z założenia (i zgodnie z naszymi początkowymi wyobrażeniami) miała być tryskającym źródłem czy wręcz gejzerem, nawadniającym i ożywiającym całe nasze życie małżeńskie, z biegiem czasu (przynajmniej w niektórych przypadkach) staje się nędznym zamulonym bajorkiem albo wręcz…

    Podaj dalej:
  • Roztropność – czyli wiedzieć co i jak…

    Anna Wardak, felieton w Tygodniku „Idziemy”, 16.01.2022 Roztropność… ale nuda! Zapachniało kadzidłem w zakrystii i zakurzonym Katechizmem na półce. A życie ma swoje tempo, za którym wciąż trudno nam nadążyć. Praca, dom, zakupy, ciągłe sprzątanie i wieczny bałagan, Teamsy, onlajny, kwarantanny – czy to szaleństwo ma gdzieś swój kres? Często jesteśmy jak ów drwal z…

    Podaj dalej:
  • Jaki dzień, taka noc

    Słyszy się nieraz, że jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. A jeśli „o coś chodzi” w małżeństwie, to często chodzi o… hm, hm… jak by to ująć? Powiedzmy, że o współżycie małżeńskie. Trudno znaleźć właściwe słowa, jeszcze trudniej je wypowiedzieć. Boimy się rozmawiać, bo związane z tym kwestie dotykają najgłębszych sfer:…

    Podaj dalej:
  • Masz sieć?

    „Chciałbym mieć taką sieć, by w nią wpleść życia treść, by nią kraść księżycowe światło…” – ta genialna piosenka Michała Bajora budzi lepiej niż poranna kawa. Przyszła mi na myśl, ponieważ niektórzy porównują więź małżeńską właśnie do takiej sieci, splątanej z wielu nici i niteczek. Poczucie przynależności, lojalności, wsparcia i zaufania, czyli przyjaźń małżeńska, jest…

    Podaj dalej:
  • Pierwsze MBA

    Program MBA to ceniony na całym świecie sposób kształcenia managerów. Dwuletnie studia prowadzone przez renomowane uczelnie mają nauczyć kadrę managerską logicznego myślenia, podejmowania decyzji, planowania i pracy zespołowej. Ich koszt to cena naprawdę niezłego samochodu. A tu bach! Niespodzianka! Każdego dnia możesz mieć to za darmo we własnym domu. To znaczy niezupełnie za darmo, pewne koszty…

    Podaj dalej:
  • Menadżer domu

    Co teraz robisz? Nic, siedzę w domu — mówi mama trójki dzieci. – Twoja żona pracuje? Nie pracuje, siedzi z dziećmi –  rozmawiają mężowie. Mimo przemian społecznych ostatnich lat i polityki promującej rodzicielstwo wciąż jeszcze praca w domu uważana jest za zajęcie mniej wartościowe lub przeznaczone dla kobiet niemających lepszego pomysłu na życie. Ta ciężka…

    Podaj dalej: